Strona 1 z 1
[86c2f] Problem po wymianie amortyzatorów tył
: 23 maja 2012, 6:41
autor: adek1983
Wymieniłem amortyzatory z tyłu i pojawił się problem. Polówka stoi normalnie, ale podczas jazdy ciągle słychać głośne stuki. Myślałem, że coś źle dokręciłem, ale okazało się, że jak podniosę lekko auto za tylny błotnik, to słychać stuknięcie. Po dalszych oględzinach wyszło, że amortyzator jest cały rozsunięty i rozsunąć się bardziej nie może. I teraz pytanie, czy ja coś źle złożyłem, czy może problem tkwi w sprężynach? Proszę o info, albo co sprawdzić.
Re: [86c2f] Problem po wymianie amortyzatorów tył
: 25 maja 2012, 15:07
autor: Crazy
[quote="adek1983"] że amortyzator jest cały rozsunięty i rozsunąć się bardziej nie moż[/quote]
Nie wiem co to znaczy, najlepiej na fotce.
A dobrą stroną go przykręciłeś do belki?
Re: [86c2f] Problem po wymianie amortyzatorów tył
: 25 maja 2012, 17:16
autor: adek1983
Przykręcony jest dobrze do belki. Co to znaczy rozsunięty? Auto stojąc normalnie ma maksymalnie wyciągnięty trzpień z amortyzatora. No brakuje może jednego centymetra. Wydaje mi się, że powinno być tego więcej, bo amortyzator nie ma miejsca na pracę. Co do ściskania nie ma problemu, ale na rozciąganie reaguje bardzo nieprzyjemnie zwłaszcza na uskokach i na progach zwalniających. I jak pisałem wcześniej. Jak złapię za tylne nadkole i uniosę do góry, to słychać jak amortyzator rozciąga się do końca. A podnoszę może 1 cm do góry.
Re: [86c2f] Problem po wymianie amortyzatorów tył
: 25 maja 2012, 23:42
autor: Czołg GT
:shock: sorki za reakcje ale powiesz co to za amorki ile jest luzu na popychaczu tłoczyska amora od odbijaka do góry amortyzatora :?: Najlepsza będzie fota belki w zwisie i druga po podciagnięciu belki lewarkiem na maxa przed uniesieniem dupska auta.
Re: [86c2f] Problem po wymianie amortyzatorów tył
: 26 maja 2012, 9:12
autor: adek1983
Amorki to AL-KO fotki znajdują się w moim wątku:
http://vwpoloklub.pl/forum/viewtopic.php?p=418278#p418278
Co do fotek postaram się je zamieścić zgodnie z twoim opisem.
EDIT:
Dzisiaj wyciągnę tylne amortyzatory wraz ze sprężynami. Zamieszczę fotki i rozmiary, bo mam wrażenie, że jakiś element jest za duży, albo za mały.
EDIT:
Od jednego ze sprzedających na Allegro otrzymałem informację, że sprężyna ma wysokość 32,5 cm i ma 9 zwojów.
Moja sprężyna ma 37 cm i ma 11 zwojów. Widzę również na Allegro używane sprężyny, które mają 10 zwojów. Więc może mam za duże sprężyny. Na dowód pokażę co otrzymałem kupując amortyzatory i jak to wygląda ze sprężyną:




Rozumiem, że blacha kielicha musi przyjść między dwiema gumowymi podkładkami. Jeśli ktoś ma na wierzchu używane sprężyny, to proszę o podanie ich wysokości jak są na tzw. luzie.
EDIT:
Oto co udało mi się ustalić przez ostatnie 48 godzin. Wypytałem na różnych szrotach i sklepach z nowymi częściami o wysokości sprężyn do mojego autka. Okazało się, że kilka szrotów ma sprężyny wymontowane ze StailHeck-a. Takie sprężyny miały po 32 cm wysokości. Nowe sztuki jak pisałem wcześniej mają 32,5 cm. Jeden szrot podał, że sprężyny mają 35 cm. A moje mają 37 cm. Po sprawdzeniu swoich sprężyn przy zakładaniu postanowiłem, że nie będę dokręcał na maksa tych nakrętek na górze trzpienia amortyzatora. Do tej pory te gumowe podkładki były bardzo ściśnięte. Teraz są skręcone pewnie, ale mają możliwość ściskania. Efekt był odczuwalny. W aucie zrobiło się znacznie ciszej. Nie słychać na budzie drobnych nierówności a i te stuknięcia amortyzatora objawiają się znacznie ciszej. Jedyne co mi jeszcze zostało to wymienić sprężyny i cieszyć się z faktu, że tylne zawieszenie jest ogarnięte jak należy.
Re: [86c2f] Problem po wymianie amortyzatorów tył
: 05 cze 2012, 6:49
autor: adek1983
Wczoraj przyszły sprężyny zamówione w sklepie internetowym. Używane, ale sprzedawca podał, że mają 32 cm wysokości. Przystąpiłem do zakładania. Po założeniu widać było, że tył auta siedzi niżej. Po przejażdżce stwierdziłem, że wszystko ucichło. Stuki na nierównościach. Zamilkły również amortyzatory, bo wcześniej było słychać tak jak by zegarek tykał. Poniżej zamieszczam zdjęcie sprężyn dla porównania.
Ta z lewej to właściwa sprężyna (32 cm) a ta z prawej strony to sprężyna, która była założona dotychczas (37 cm). Widocznie ktoś wcześniej woził coś w tym aucie cięższego. Na szczęście kielichy są całe.
Temat można uznać za zamknięty, chyba, że ktoś będzie miał jakieś pytania, albo sugestie.
Re: [86c2f] Problem po wymianie amortyzatorów tył
: 05 cze 2012, 21:02
autor: Czołg GT
A widzisz na to nie wpadłem

jak bym widział auto z boku to może bym zaczaił bo koza chyba była co.
Re: [86c2f] Problem po wymianie amortyzatorów tył
: 06 cze 2012, 8:30
autor: adek1983
Między koło a nadkole można było włożyć pięść. Zresztą w moim wątku widać jak wysoko stała. Ale już jest ogarnięte i otrzymuję sygnały od żony, że teraz jedzie o niebo lepiej. Więc czas zabrać się za silnik.