Amorki to AL-KO fotki znajdują się w moim wątku:
http://vwpoloklub.pl/forum/viewtopic.php?p=418278#p418278
Co do fotek postaram się je zamieścić zgodnie z twoim opisem.
EDIT:
Dzisiaj wyciągnę tylne amortyzatory wraz ze sprężynami. Zamieszczę fotki i rozmiary, bo mam wrażenie, że jakiś element jest za duży, albo za mały.
EDIT:
Od jednego ze sprzedających na Allegro otrzymałem informację, że sprężyna ma wysokość 32,5 cm i ma 9 zwojów.
Moja sprężyna ma 37 cm i ma 11 zwojów. Widzę również na Allegro używane sprężyny, które mają 10 zwojów. Więc może mam za duże sprężyny. Na dowód pokażę co otrzymałem kupując amortyzatory i jak to wygląda ze sprężyną:




Rozumiem, że blacha kielicha musi przyjść między dwiema gumowymi podkładkami. Jeśli ktoś ma na wierzchu używane sprężyny, to proszę o podanie ich wysokości jak są na tzw. luzie.
EDIT:
Oto co udało mi się ustalić przez ostatnie 48 godzin. Wypytałem na różnych szrotach i sklepach z nowymi częściami o wysokości sprężyn do mojego autka. Okazało się, że kilka szrotów ma sprężyny wymontowane ze StailHeck-a. Takie sprężyny miały po 32 cm wysokości. Nowe sztuki jak pisałem wcześniej mają 32,5 cm. Jeden szrot podał, że sprężyny mają 35 cm. A moje mają 37 cm. Po sprawdzeniu swoich sprężyn przy zakładaniu postanowiłem, że nie będę dokręcał na maksa tych nakrętek na górze trzpienia amortyzatora. Do tej pory te gumowe podkładki były bardzo ściśnięte. Teraz są skręcone pewnie, ale mają możliwość ściskania. Efekt był odczuwalny. W aucie zrobiło się znacznie ciszej. Nie słychać na budzie drobnych nierówności a i te stuknięcia amortyzatora objawiają się znacznie ciszej. Jedyne co mi jeszcze zostało to wymienić sprężyny i cieszyć się z faktu, że tylne zawieszenie jest ogarnięte jak należy.