Strona 1 z 1

Stawianie auta "bokiem"

: 16 paź 2011, 10:07
autor: webak
Dobry.
Czy ktoś kiedyś próbował postawić polo bokiem ?
Coś w tym stylu http://www.autocentrum.pl/gfx/awc/dp/19 ... 917_11.jpg

Przymierzam się do konserwacji podłogi a w tej pozycji było by chyba najlepiej.

Re: Stawianie auta "bokiem"

: 16 paź 2011, 10:27
autor: ko-ma
Taka metoda nawet w czasach 126p nie była dobra (bankowe zniszczenie czujnika poziomu paliwa).
Tym bardziej dzisiaj.
Jeśli juz musisz - spuść paliwo, olej z silnika i skrzyni biegów, płyn chłodniczy.
A i tak licz się ze zniszczeniem popychaczy zaworów (oby nie wiecej).

Re: Stawianie auta "bokiem"

: 16 paź 2011, 10:44
autor: sabled
[quote="ko-ma"]A i tak licz się ze zniszczeniem popychaczy zaworów (oby nie wiecej).[/quote]
Teraz mnie zaskoczyłeś. Czemu miałoby się coś popsuć? Jeżeli silnik nie będzie odpalany to w czym jest problem?

Re: Stawianie auta "bokiem"

: 16 paź 2011, 10:51
autor: ko-ma
[quote="sabled"][quote="ko-ma"] Jeżeli silnik nie będzie odpalany to w czym jest problem?[/quote][/quote]
Ano, praktyka warsztatowa podpowiada, żeby bać się pewnych rzeczy.
Na przykład zapowietrzenia opróżnionych z oleju popychaczy, które później nie regulują luzu zaworowego z wiadomym (w silniku kolizyjnym) skutkiem.

Re: Stawianie auta "bokiem"

: 16 paź 2011, 11:01
autor: webak
Rozumiem ze lepiej o tej metodzie zapomnieć :(
A jakieś inne sposoby na konserwacje bez kanału i podnośnika ?

Re: Stawianie auta "bokiem"

: 16 paź 2011, 11:06
autor: ko-ma
Jeśli znasz metodę bezbolesnego włażenia ze sprzętem pod samochód o tak małym prześwicie - masz rozwiązanie.
Bez podnośnika czy najazdu takie prace to ja mogę wykonać w moim Gazie-69M - gdzie prześwit pozwakla np. na wymontowanie tylnego wału napedowego - w pozycji siedzącej.

Re: Stawianie auta "bokiem"

: 16 paź 2011, 11:17
autor: barmaz91
A ja czytajac temat pomyslałem ktos chce driftowac :D :D
zeby nie bylo offtopa to ja powiem tak po co tak stawiac fure nie lepiej wziasc 4 podnosniki ladnie podniesc podstawic nie wiem jakis belki zeby stal bez obaw i wejsc i jazda

albo isc do sasiada co ma kanal i robic bez problemow bo nie wierze ze nikt u ciebie w okolicy z kumpli nie ma :D :D kupisz mu :piwo: i na pewno robota bedzie milo szla

Re: Stawianie auta "bokiem"

: 16 paź 2011, 11:20
autor: webak
[quote="barmaz91"]A ja czytajac temat pomyslałem ktos chce driftowac :D :D
[/quote]

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Kanał mam jakiś 1 km od domu i to taki mało praktyczny.
Trzeba będzie kombinować

Re: Stawianie auta "bokiem"

: 16 paź 2011, 12:00
autor: bialy0666
[quote="ko-ma"][quote="sabled"][quote="ko-ma"] Jeżeli silnik nie będzie odpalany to w czym jest problem?[/quote][/quote]
Ano, praktyka warsztatowa podpowiada, żeby bać się pewnych rzeczy.
Na przykład zapowietrzenia opróżnionych z oleju popychaczy, które później nie regulują luzu zaworowego z wiadomym (w silniku kolizyjnym) skutkiem.[/quote]
a kolego co z tzw.szklankami które się wymontuje np przy wymianie uszczelniaczy zaworów i montuje jeśli są dobre .przecież po każdym dłuższym postoju tracą olej.
bałbym się bardziej o uszkodzenie poduszek , boczne obciążenie może je uszkodzić , ale to tylko teoria.tez rozważałem taką możliwość jak webak i zrezygnowałem z przyczyn ekonomicznych , 600 zyli konserwacja podwozia + poprawki blacharskie jeśli będą ,wymiana płynów to prawie połowa tej sumy i nie pewność co padnie .

Re: Stawianie auta "bokiem"

: 16 paź 2011, 12:13
autor: qwertypol
ostatnio oglądałem temat jakiegoś użytkownika o 6n i on właśnie w taki sposób robił konserwację podłogi. Ma nawet zdjęcia w temacie.

edit: znalazłem
viewtopic.php?f=77&t=18608&start=20

Re: Stawianie auta "bokiem"

: 16 paź 2011, 13:41
autor: WhitePolo
mój stał 2 tygodnie na "Kołyskach" i nic mu nie jest