Re: Wojciechu - BMW 330i M-Pakiet II, granatowy bandyta :)
: 05 maja 2010, 15:49
Miałem okazje jeździć hmm 3ma bmkami, 3ką 5tką i jakimś złomem. Fakt wszystkie miały trochę lat, no ale to zawsze bmw. 3ka w dieslu tragicznie głośna, krótkie przełożenia biegów, jak to w dieslu i ten irytujący wskaźnik spalania latający od 0 do 30
. Jeździłem też 5tka, mimo tego że jest duża to ni jak nie dało się zapakować wygodnie nart i bagaży, bo tylna kanapa miała rozkładaną tylko środkową część kanapy zamiast jednego siedzenia. Wskaźnik spalania dalej irytował zamiast pokazywać elektronicznie ile średnio spalam wachy
. We wszystkich czułem się jak w łódce jeżeli chodzi o zawias. Siedzenia miały wygodne to fakt
. Co do 6ciu cylindrów to BMW wyłączności na nie nie ma
. Ja bym raczej rozglądał się za 4.0 VW passatem (napęd na 4 koła). Nie naprawiałem nigdy bmw ale z opinii znajomych posiadaczy słyszałem że części tanie nie są. O gustach sie niby nie dyskutuje ale dla mnie BMW przez swą bryłę jest nijakie. Ot nudne auto dla nudnego biznesmena. To samo mogę powiedzieć o audi. Dla mnie "to coś" mają w sobie małe hatchbacki z dużymi silnikami oraz japońskie coupe. Nie są one oczywiście praktyczne ale wcale być nie muszą. Zamiast 1 samochodu z 3.0 v6 do wożenia dzieci do szkoły lepiej mieć dwa. Np vw passata w dieaslu dla ekonomii i jakieś coupe na weekendy 4 fun. A jeżeli już miałbym wybrać coś pomiędzy praktycznością i osiągami kupił bym impreze WRX - napęd na 4ry koła = no problem w zimę. ale się rozpisałem 
