Mam polo 1.1 z LPG ostatnio robią się jaja na benzynie. Potrafi chodzić kilka godzin ok, aż nagle objawy braku paliwa.
Silnik ciepły, po tym jak zgaśnie, czekam kilka sekund i odpalam. Pochodzi z 2-3 s po czym znowu jakby paliwa nie dostał.
Próbowałem już rozpędzenia na LPG i wrzucenia benzyny, coś tam chwilami zassie, ale i tak w końcu staje. Nie robiłem puki co nic ambitnego w związku z w/w usterką. To samo miałem w niedziele, ale wlałem czegoś na przeczyszczenie do baku i niby podziałał (choć nikt nie wie czy to zasługa dodatku).
Ale odpalenie (zimnego) i tak poszło trudno. Na rozruszniku żadnych chęci zapalenia (krecil i krecil). Pchnąłem go i właściwie od razu (2 cykl silnika) pojechał.
Teraz problem, bo zimnego silnika na LPG nie odpalę. Mi to wygląda na pompę. Ale tak:
-Jak rozpoznać rodzaj pompy (czy jeżeli do pływaka baku pod siedzeniem idą 3 przewody, to jest to też pompa?)
-Co mogę zrobić sam. Powiedzmy ze zdolności manualne posiadam
Dodam tylko że na gazie (jak już ma te 60') nie ma żadnych problemów
[quote="EMEK"]Na rozruszniku żadnych chęci zapalenia (krecil i krecil). Pchnąłem go i właściwie od razu (2 cykl silnika) pojechał.[/quote]
Sprawdź napięcie na aku podczas kręcenia rozrusznikiem.
Interfejs VAG - na stanie i co się stanie? Nic kuna... VAG cudów nie czyni. On tylko zwiększa poczucie niepewności.
Szukam literatury fachowej...
"To nie są programy wpisane w stylu \'\' if \'silnik\' jest zmulony then więcej \'wachy\' "." (by Dee Jay Gucio)
Tak, monowtrysk
Wina akumulatora odpada, podłożyłem sprawny, to samo.
Auto jedzie na benie i niby wszystko ok. W pewnym momencie jakby brak paliwa. Przełączę na LPG i mogę jechać dalej.
Po jakimś czasie znowu zaczyna pracować na benie. Nie ma tu reguły, czy zimny, czy ciepły.
Problem jest z odpalaniem (zmny silnik) przy -10... Rozrusznik kreci i nic. Ale tylko pchne, 2 obroty koł i od razu trzyma obroty na benzynce. Kiedy rozgrzeje się do tych 50-60 stopni odpala sam bez problemu.
Tak,dokładnie w tym miejscu. Moze pompa zewnętrzna jest ok, a ta w baku nie podaje...
Najczesciej psuje się ona jak się kręci na pustym zbiorniku...
Zewnętrzną jesli po przekreceniu kluczyka ją słychac to prawdopodobnie jest dobra jedynie zostaje kwestia podawanego przez nią ciśnienia.
ja mam w swojej polówce problem z pompą zewnetrzną, niby czasem działa ok, a czasem w ogóle nie pracuje, napięcie na pompie jest zawsze, wiec widać pompa zaczyna umierać, więc i może u Ciebie jest podobnie. I nie ma reguły kiedy przestanie chodzić, a jak się ją stuknie, to na nowo zaczyna chodzić
www.palace-zamki.pl - strona prowadzona przeze mnie i przez żonę hobbystycznie
hmm u mnie w baku jest tylko pływak. Żadnego urządzenia pompującego. Bynajmniej dziś na dworze +2 i zaczął odpalać. Pompę przy kole słychać, ale akurat w warunkach testowych (wykręciłem kolo na śniegu) wszystko działało.
Chyba jednak mogę już w ciemno wymienić te pompkę... albo będę testowo pukał jak kolega Zioło