Strona 1 z 1
[Warszawa] Andrzejewski na skrzyżowaniu Nowej Huty i Fortuny
: 13 paź 2010, 0:25
autor: karik712
Znajduje sie w małej uliczce odchodzącej od Połczyńskiej. Całkiem spory zakład specjalizujący sie w niemcach.
Warsztat moge polecić w oparciu o jakość wykonywanych prac i podejście do sprawy. Określają profesjonalnie jak naprawić istniejącą usterkę ale także zwracają uwage na inne dostrzegalne usterki. Wymieniając u nich olej w skrzyni zaproponowano mi także zmiane uszczelki wybieraka. Obecnie robiąc kilka bzdet zauważyli też urwany czujnik wstecznego i za moim pozwoleniem usterki sie pozbyli. Znaleźli jeszcze kilka rzeczy które puki co odpuściłem ale nie mniej jednak bardzo podoba mi sie podejście do klienta.
Jedyny minus to ceny - za jakość trzeba u nich płacić. Naprawy za użyciem ich części, płynów itd. to przeważnie produkty dedykowane do danego modelu renomowanych firm. Z jednej strony dobrze z drugiej nie każdego zawsze na to stać i dobrze przyjeżdżać ze swoimi częściami.
Przykład : olej w skrzyni po moich kosztach + ich robocizna = 140zł . Ich olej i robocizna = ponad 200zł.
Bardzo duży minus za drogą diagnostyke. Warto jeśli przyjeżdżając wiemy co dolega naszej furce

Re: (Warszawa) Andrzejewski na skrzyżowaniu Nowej Huty i Fortuny
: 03 mar 2011, 18:09
autor: Darex
Przylaczam sie do pochwal, to na prawde dobry mechanik niestety kosztowny (choc jak na Warszawe to ceny sa sredniej wielkosc - jednak w porowaniu z Krakowem lub Rzeszowem gdzie mam jako takie rozeznanie to jest drogo), ale za to solidnie. Cena wynika dobrej jakosci czesci jakie stosowane sa w tym warsztacie tak jak napisal moj poprzednik (kiepskich zamiennikow nie chca zakladac - i w sumie ja to rozumiem).
Mialem problem z ubywajacym plynem z ukladu chlodzenia i bylem u dwoch innych mechanikow wczesniej i za kazdym razem twierdzili ze to uszczelka pod glowica... choc nie do konca bo plyn bardzo wolno ubywal. W warsztacie p. Andrzejewskiego tez nie od razu odgadli o co chodzi, zaliczylem dwie wizyty diagnostyczne i a wczesniej jeszcze ponad 30 minutowa rozmowe podczas ktorej wlasciciel warsztatu omowil ze mna wszystkie mozliwe scenariusze zwiazane z ubywajacym plynem. Za diagnostyke (2 x okolo 35 minut) oraz konsultacje telefoniczne p. Andrzejewski nie wzial ani grosza (wiec tu nie zgadzam sie z poprzednikiem twierdzacym iz diagnoza jest droga).
Za 'konsumpcje' plynu odpowiedzialana okazala sie byc wadliwa pompa wody (wymieniana z rozrzadem rok wczesniej) naprawa razem z przegladem technicznym, wymiana oleju i kilkoma innymi drobnostkami (m.in. naprawa przewodu doprowadzajacego wode tylnego spryskiwacza) kosztowala okolo 17 stowek - ale od tego czasu zrobilem juz 6000 km i plynu nie ubywa wiec wyglada na to ze jest usuniety.
Tak wiec polecam warsztat p. Andrzejewskiego przy ul. Nowej Huty 3 w Wawie
Re: (Warszawa) Andrzejewski na skrzyżowaniu Nowej Huty i Fortuny
: 08 maja 2012, 23:09
autor: sidkoz
Mam pytanie do szanownych panów czy ktoś naprawiał skrzynię i może polecić dobry warsztat w warszawie?
Re: [Warszawa] Andrzejewski na skrzyżowaniu Nowej Huty i Fortuny
: 13 maja 2015, 10:15
autor: dudekkgj
Warsztat kiedyś był dobry (5 lat temu), ale teraz się pogorszył.
Kiedyś można było robić u nich skomplikowane naprawy (wmieniali mi mocowanie wału korbowego, turbinę, uszczelnianie/naprawa przekładni kierowniczej) - rzeczy których inne warsztaty robić nie chciały.
Obecnie stawiają na ilość i niechętnie podejmują się napraw, które powodują zajęcie stanowiska-podnośnika na > 0,5 dnia. Obniżyli jakość usług.
Najchętniej wymienią klocki , płyny, filtry, żarówkę pani co to nie wie gdzie i jak - czynności które robią w < 1h.
Wymiany uszczelki pod głowicą robić nie chcą , bo samóchód będzie stał minimum 2 dni -a przez ten czas wymienili by 20 żarówek, hamulców itp. i zarobili 4x tyle.
Przekonałem się na własnej skórze. Przy wymianie drążków/przegubów kierwoniczych , naprawa zajęła im 10 dni.
Oddali mi samochów z pozamienianymi półosiami. Prawe koło wystałwało poza błotnik, a lewego nie było widać ; samochód zostawiał 4 ślady :shock: . W rachunku było, że na koniec naprawy sprawdzana były zbieżność kół ;P
Kable od chłodnicy były porozłaczane, brakowało zaślepki od wziernika do skrzyni biegów.
Pewnie przy samochodzie pracowało ze trzech ludzi i musiał być bałagan.
Jak wróciłem z reklamacją to poprawili, ale nie wiem czy jezdziłem na swoich cześciach czy na innych klientów, których samochody naprawiane były w tym samym czasie.
Zgadzam się , że na cześciach nie oszczędzali i tanich, szybko psujących się zamienników nie używali i moim zdaniem dobrze.