Wszyscy zglebiają to ja na złość na odwrót, chodzi mi w miarę możliwości żeby nie wymieniać amorów i springów, jakieś podkładki dotoczyć etc. czekam na sugestie osób bardziej obeznanych w kwestii zawieszenia :blush2:
chodzi o to żeby coś podłozyć tak jak mówisz. Możesz iśc na tokranie zapłacisz 30 zł za dwie tulejki na wymiar i jest git. Sciańka musi byc gruba na jakieś 1-1,5 cm.
Ja np, podłozyłem jakieś dwa zużyte łożyska o wysokości 2 cm. - nawet nie wiem od czego były i jest lepiej. NIe powinno sie podkładać więcej niż coś o wysokości 4-5 cm.
Ale tak naprawde te 3 cm dużo dają. Wydaje Ci się że to nie dużo a jak to skręcisz to widac różnice od razu.
Jest też motyw z rozciąganiem sprężyn u kowali. Koszt w Warszawie 80-100zł. Ale musisz mieć kogoś ogarniętego - najlepiej z polecenia bo po co Ci ktoś ma zepsuć sprężyny.
Springi i amorki mam roczne, co do podkładek to gdzie je wrzucić, z przodu mi się widzi między łożysko a? no właśnie miedzy łożysko a bude czy łożysko sprężynę?
[quote="iron"]co do podkładek to gdzie je wrzucić, z przodu mi się widzi między łożysko a? no właśnie miedzy łożysko a bude czy łożysko sprężynę?[/quote]
Ja bym nie ryzykował takiej dłubaniny kojarzy mi to się z cięciem sprężyn o dwa zwoje albo zaciskami na nie. Cholera wie jak się to będzie na drodze zachowywać i co ci się stanie z amorami?
u mnie w okolicy paru podnosilo z tylu zawias w autach typu golf 2 seat toledo w jakims warsztacie gdzie po prostu koles miske sprezyny na amorku przestawial im wyzej moze to by byl sposob ale w polo to wiarze sie ze spawaniem a w tamtych byly rozbieralne amorki gdzie miska byla demontowalna i tylko tuleje dystansowa montowali...
Mam takie pytanie. Chciałbym podnieść tył w górę o jakieś 3-5 cm.
Wystarczy że wrzucę inne sprężyny??? Bo znajomy twierdzi że 3 cm i powyżej to albo inny amor albo przerabiać uchwyty seryjne amortyzatra. Prośba pomoc