Opiszę w skrócie mój problem:
Auto dławiło się na zimnym silniku, czasem były problemy z odpaleniem. Na ciepłym było ok. Wymieniłem kable WN, cewkę(która po czasie zaczęła bić do obudowy), przeczyściłem kopułkę i palec, wymieniłem świece i problem chwilowo zniknął. Jednak pojawił się następny problem, myślałem, że spowodowany mrozami. Nie odpalałem auta kilka dni i akumulator padł. Dałem na prostownik i samochód pięknie palił. Mrozy odeszły, a samochód "ciężko" zaczął odpalać. Okazało się, że łączenie skrzynki bezpiecznikowej na akumulatorze jest luźne. Pomyślałem, że słabe ładowanie było i to była przyczyna. Następnego dnia zdziwiłem się, jak akumulator znów rozładowany. Zmierzyłem prąd spoczynkowy i wyszło mi 0,14 A. Stwierdziłem, że jest to dużo, ale nie na tyle, żeby rozładować akumulator po jednym dniu. Wyciągnąłem bezpiecznik 27 (oświetlenie wewn i wskaźniki) i prąd spoczynkowy spadł do 2 mA. Moje pytanie jest następujące: czy wyświetlacze mogą pobierać ponad 130 mA? Jeśli nie, to gdzie występują w polówce najbardziej newralgiczne punkty, w których mogło dojść do zwarcia w obwodzie oświetlenia wewnętrznego? I ostatnie pytanie: wymieniać akumulator? (obecnie mam boscha s3 002)


