Witam, znów Was męczę, ale cóż, tak to jest jak sie ma coś nowego, to potem wszystko jest inne. Ale do rzeczy, a mianowicie: Wracałem dziś z pewnego miejsca trochę pogoniłem auto, koło setki leciało, no ale było to jakieś 5 kilometrów dystansu. Zgasiłem silnik, wysiadłem z samochodu i słyszę, że wentylator chłodnicy pracuje. Czy to jest normalne? Dodam, że mam silnik 1.4 85KM.
Pytanie, czy po zatrzymaniu pojazdu wyłączyłeś silnik od razu, czy może chodził jeszcze przez jakiś czas na wolnych obrotach.
Aktualnie temperatury na zewnątrz nie są aż tak wysokie, więc u mnie przy normalnej jeździe nawet po mieście wentylator się nie załącza.
Nawet jeśli silnik pracuje jeszcze parę chwil po zatrzymaniu auta.