Otóż nie dawno kupiłem Polówke 1.3d i miałem taki oto przypadek.
Aku jakie miałem od zakupu było to jakiś no name 56Ah 480A, podczas zapalania na wolnych obrotach mrugała dioda od aku, raz mocniej raz słabiej prawie nie zauważalna na włączonym podświetleniu zegarów, podczas jazdy lub przegazowaniu gasła. Stwierdziłem że aku było już stare i wrzuciłem boscha silvera 72Ah ponad 600A, o dziwo kontrolka się nie zapala, nawet nie mruga na jałowych.
I moje pytania:
1. Czy wine za mrugającą diode można przypisać tylko temu że aku było zwyczajnie za słabe, czy warto pogrzebać głębiej i poszukać może to coś innego powodowało lub będzie powodować? Bosch jest pierwszy dzień, świeżo po ładowaniu z prostownika.
2. Prąd na postoju jaki "ucieka" to 0,88mA, czy to duzo ?
3. Napięcie przy rozruchu jak mierzyłem zaraz po zapaleniu to około 11V czy to normalne? Po lekkim przegazowaniu wzrosło do ponad 14V i już tak zostało. Po włączeniu bajerów spadło jakoś do 13,5V
EDIT
Mierzyłem przed chwilą jeszcze raz napięcie i ma sie ono tak:
Zaraz po starcie silnika na ssaniu 11,6V, rośnie samo do 12,7V i stoji. Kontrolka aku świeci się,
po przegazowaniu gaśnie, napięcie wzrasta do 15,01V i ustawa.
Co jest nie tak?? Dodam że reulator napięcia był wymieniany przez poprzedniego właściciela (Meyle)
Pozdrawiam

