zmieniłem kółeczka w moim steilhecku z stali 4,5 na stal 5,5j r13 i gumy z 155/70 dębica :fool: na uniroyale rain experty 165/65

bo wszystko fajnie z przyczepnością dębic do pierwszych kropli deszczu, patrzyłem na ręce gumiarzą podczas zakładania i wywarzania gum wszystko było cacy przejechałem kilka metrów pierwsze hamowanie i :shock: coś puka ok jadę dalej koła proste cisza toczę się hamuję :shock: puka i czuć delikatne pulsowanie rytmicznie ze stukaniem na pedale hamulca

fele proste wyważenie ok geo ok, przeguby 3 miesieczne niekatowane oryginalne, łożyska kół przód tył niedawno po wymianie ;(.
Czy wiecie co to może być? Kolega mający vw golfa zasugerował mające luz klocki hamulcowe na blaszkach? Jakie są wasze pomysły?