Mam Polo 1.9D 6N z 1997r.Mój problem dotyczy zamarzających drzwi przednich.Kluczykiem zamek można przekręcić,niby wszystko OK,a ciągnę za klamkę i nic,nie puszcza.Autko mam drugi rok,w zeszłym roku było podobnie.Kumpel ściągną mi bawet w zeszłym roku tapicerkę z drzwi,przesmarował wszystkie ruchome części i nic.Zaczełem szukać przyczyny,myślałem może,że to zapadka zamka przy drzwiach,ale nie,przesmarowałem ją i dalej to samo.Zamkowa loteria.Problem ustępuje dopiero po nagrzaniu kabiny auta.Albo przychodzę dziś do auta o 6.00 rano,-3 stopnie,otwieram,ok.Odpalam,aby trochę rozgrzać silnik,wyjmuję skrobaczkę,zamykam drzwi,oczyszczam około 5 min.auto,po czym czcę otworzyć drzwi,ciągnę za klamkę,i nic.Myślę sobie,cholera,auto na chodzie,kluczyki w stacyjce i co teraz..Po dłuższym szarpaniu się z klamką udaje mi się drzwi odtworzyć,ale jest to raczej kwestia szczęścia..i raczej nie chciałbym tak ryzykować następnym razem np.urwaniem klamki..
No i za cholere nie wiem,gdzie jest przyczyna problemu.Kilkanaście razy zdarzyło misię wsiąść do auta,odpalić,przejechać jakieś kilka kilometrów,następnie chcąc wysiąść również nie mogę odworzyć drzwi,tym razem od wewnątrz(mam wrażenie,że wówczasciągnąc za klameczkę wewnętrzną jakiś dziwny luz odczuwam)Problem znów ustępuje po nagrzaniu kabiny.Ciekawa sprawa,gdyż problem dotyczy zawyczaj tylko 2 drzwi przednich.(wchodziłem już kilka krotnie przez drzwi tylne,otwierając je uprzednio od strony bagażnika,gdyż nie mam centralnego zamka.
Uprzejmie proszę znających problem o poradę,bo już mi ta cała sytuacja na nerwy działa!!!
W razie chęci bezpośredniego kontaktu podaję adres@: Tomasz.z@interia.eu.
//Otrzymałeś ostrzeżenie w związku z łamaniem regulaminu - pkt 1 i 2// G.

