Zgadza się. Bo ja wiem, będzie jakieś 3 - 4 lata, ale główna kwestia, to, że nie trzymam jakoś specjalnie diety. Jak pracowałem w rowerowym, to nie było nawet o tym mowy, często gęsto było tak, że nawet przez cały dzień nic nie jadłem. :glare: No, ale ćwiczę tylko dla siebie, więc mi wystarcza.

Jedynie co mi ciężko idzie, to siłe wyrobić na klatce. Masakrycznie mi to idzie. :glare: Na nogi rekord mam 117 kg w przysiadzie ze sztangą, a na martwy ciąg nie próbowałem, bo złamałbym u siebie sztangę na bank, ale obstawiam, że ponad 200 bym pi*nął.
Paulinko, podciąganie i pompki ciśnij.
