hej ho hej ho, czas napisać coś nowego, bo niby się nic nie dzieje a jednak

ostatnio strzeliła mi linka od sprzęgła, więc był najwyższy moment aby zająć się pospolitym "skrzypieniem" - teraz z czystym sumieniem (wymieniłem wszystkie części związane ze sprzęgłem) mogę wszystkim powiedzieć, że główną przyczyną w 99% jest tulejka łożyska wyciskowego! linki jedynie mogą wzmacniać lub osłabiać to odczucie.. ale do rzeczy: została wymieniona tulejka, łapa skrzyni biegów z kompletem tulejek (wyrabia się gdy sprzęgło ciężko chodzi), nowa linka sachs z samoregulacją oraz podstawa silnika czy jakoś tak (po zdjęciu skrzyni okazało się że sączy), dodatkowo do pełni szczęścia została uszczelniona na nowo miska olejowa - teraz cały dół silnika jest suchutki jak pupcia niemowalaka

a biegi i sprzęgło... bajka, chodzi jak hydrauliczne!
a teraz najlepsze!

w moim aucie był źle ustawiony zapłon, teraz nadarzyła się okazja aby go ustawić na lampie stroboskopowej - panowie i panie, po ustawieniu zapłonu (był mocno przesunięty nie tak jak trzeba) i pierwszej przejażdżce szczękę zbierałem z ziemi, nadal jestem w takim szoku jak to auto teraz chodzi! normalnie jakby się turbina włączyła

3 pierwsze biegi to jest tylko świst i wgniot w siedzenie

na 1 biegu wystarczy depnac aby zerwalo kola 195, natomias na 5 biegu przy 140 musnąłem tylko pedał i szedł jak piorun (sakosG40 moze to potwierdzic bo mial okazje jechac sam przez cala warszawe na takich predkosciach)
dziękuje chłopakom z Wawra, kawał nieziemskiej roboty z pasją :yahoo: