Witam wszystkich!
Podobny temat juz był ale widziałem ze nie dosyc wyczerpujący. Wiec tak, mam swoją polowke od 2006 roku. Jak kupilem to zaraz musialem robić z bakiem bo rura wlewu byla cieknaca (wtedy dzwiek pompy nie rzucił mi sie na uszy). Zeby nie kupywac nowego zbiornka zamontowalem rure gumowa paliwowa od zbiornika do korka i wtedy tez jakos glosno nie chodzila pompa paliwa. Ostatnio wymieniłem na nowy zbiornik i sie zaczelo... Pompa zaczela buczec jak oszalala, pomyslalem ze do wymiany skoro jest natrzaskane na niej prawie 200tys. Wymienilem, zwlaszcza ze juz mi sie czasami zawieszala w czasie jazdy (poprostu w ogole jej nie slyszalem na jakies 2s). Po wymianie jakby troche ciszej ale nadal slychac-ale przynajmiej równa praca pompy. Dodam pompa jest orginalna. No i nie wiem co z tym robic. Wszyskie wezyki wokol zniornika wymienone na nowe, nowy fitr paliwa (filtron) wczesniej (kager). Przy zew pompie troszenke ciekla mi na styku weza z pompa-zostalo zrobione. Moze to ma tak glosno (moze inaczej 'slyszalnie' bo glosno to jest pojecie wzgledne) chodzic. Moze cos gdzies na obiegu blokuje i pompa sie wysila zeby dac paliwo jak to z pompkami (mam u siebie w domu wodna malutka taka jak wielkosci w polowce, jak cos daje opor-stane na weza to zaczyna glosniej chodzic) Prosze wypowiedzcie sie na ten temat. Z gory dziekuje


