Tłucze z prawej strony

Moderatorzy: Global Moderator, Moderator

l
lambers
Raczkujący
Raczkujący
Posty: 25
Rejestracja: 28 kwie 2009, 18:47
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: lambers »

Sprawa się wyjaśniła, dziękuje wszystkim kolegom za merytoryczną pomoc. Zdjęcie starego i założenie nowego wahacza zajęło mi jakieś 2,5 godziny. Żaden ze mnie mechanik i nigdy tego nie robiłem, dlatego sporo czasu poświęciłem na "oglądanie" i "myślenie". Nie chciałem robić na wariata, żeby czegoś nie popsuć... no i udało się. Jak wspominał kol. rolek najtrudniej było z odkręceniem nakrętki na stabilizatorze, dużo płynu WD40, delikatne pukanie młotkiem i w końcu odpuściła. Aby założyć nowy wahacz (robiłem to w kolejności: 1 - sworzeń, 2 - mocowanie pod podłogą, 3 - mocowanie stabilizatora) musiałem odkręcić mocowanie stabilizatora na gumach, bo nie mogłem sobie poradzić. Później z kolei nie mogłem "naciągnąć" stabilizatora, więc pomogłem sobie podnośnikiem (lewarkiem). Być może robiłem to w niewłaściwej kolejności ale szczęśliwie się udało.

Po złożeniu wszystkiego do kupy, zakładam koło i wsiadam na jazdę próbną aby osłuchać, czy już nie stuka. Wbijam jedynkę, auto stoi (!). Może bieg nie wszedł? 2,3,4,5,wsteczny... stoi :( . Z prawej strony chrobotanie... K...wa - przegub (!). Godz. 20.00, sklepy zamknięte, ja w garażu, 30 km od chałupy :( Telefon do zaprzyjaźnionego magika, na szczęście był w pobliżu za 15 min. podjechał, akurat w bagażniku miał zestaw kluczy (m.in. do odkręcenia piasty i przegubu). Jemu robota zajęła łącznie ok. 1,5 godziny (z wypaleniem kilku szlugów i gadką).

Otóż okazało się, że najbardziej prawdopodobną przyczyną stuków w okolicy prawego koła była luźna półoś w przegubie. Jest tam taki półpierścień, który działa jak zatrzask, a że był już wyrobiony, nie trzymał półosi na miejscu. Magik złożył wszystko i działa bez stuków :) Zatem kol. Lechu_1987 był bardzo blisko. Na szczęście przegub cały, frezy na półosi również w porządku, więc można jeździć. Czeka mnie jeszcze wymiana tarcz hamulcowych bo ponoć już żyletki, muszę odłożyć trochę monety. Wahacz kupiłem w intercarsie, Moog za 120 złotych. Czy po zabiegach przy wahaczu niezbędne jest ponowne ustawienie zbieżności?

Pozdrawiam i życzę jak najmniej usterek!
Awatar użytkownika
freeyourmind
Początkujący
Początkujący
Posty: 158
Rejestracja: 14 lis 2008, 19:56
Lokalizacja: ERA DW ∆
Kontakt:

Post autor: freeyourmind »

nie jest konieczne ale jechac na stacje diagnostyczna i sprawdzic nie zaszkodzi.a co do wahacza to chyba przeplaciles:D ja za dwa dalem 150 MOOG...tylko ja od kolegi z hurtowni czesci bralem i naliczyl mi bez zarobku.z transportem do wrocka z Opola jeszcze:D...pozdro
Stare dobre czasy / przed montażem LPG... Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „zawieszenie + hamulce”