[quote="Jabolek"]elektronicy amatorzy, a tak nawiasem to ja lubię takie techniczne tematy, zaczynałem od drobnej elektroniki, potem kompy itp a teraz samochody z biegiem czasu człowiek zyskuje doświadczenie i poszerza hobby [/quote]
Ja odnosiłem się do wykształcenia. Elektronicy na forum:
Tiger, shao, misiek gda, czaja i jeszcze kilka było ale już nie pamiętam. Pytanie ilu coś z tego pamięta
Ja osobiście w życiu nie pracowałem w zawodzie.
Ogólnie jak tak patrzę wstecz i to co napisała mi wychowawczyni z podstawówki w papierach to śmiech mnie bierze. Nie wiem czy pamiętacie, ale wychowawca klasy (w tym przypadku wychowawczyni) w podstawówce pod koniec 8 klasy (tak, kiedyś podstawówka miała 8 klas :crazy: ), wystawiała zaświadczenie/zalecenia co do kontynuacji dalszej nauki. w sensie o poziom szkoły chodziło. Mi baba wpisała zawodówkę. Ja i tak poszedłem do technikum, które skończyłem w prawidłowym terminie. I ogólnie od czasu zakończenia szkoły nie mam problemu z pracą. No, raz przez pół roku nie miałem roboty, ale to nie był problem bo miałem rente wtedy. Potem odsłużyłem wojsko i jakoś się kręciło i kręci nadal. Myślę że jakbym się po latach spotkał z wychowawczynią to niezłą by miała minę, jak bardzo się pomyliła w swoich ocenach. Pytanie ile młodych ludzi takie złe oceny mogły stłamsić i rzeczywiście poszli w takim źle nadanym kierunku?
Może nie zarabia człowiek kokosów, ale nie przymieram głodem, a to chyba najważniejsze :piwo: